niedziela, 13 maja 2018

Raoul Madeła "Paproć" - szef Refaratu II w Obwodzie AK Sandomierz (2)

W trakcie prac nad szkicem biograficznym ppor. Raoula Madeły dzięki pomocy szeregu osób udało się ustalić i zweryfikować wiele z funkcjonujących dotychczas ustaleń. Wartość dodaną stanowią niespodziewane wydarzenia w których uczestniczyłem podczas prowadzonych poszukiwań. Dziś jedna z takich historii.

W trakcie badania wątku aresztowania ppor. Raoula Madeły udało się ustalić, że miało ono miejsce w grudniu 1944 r. w Sandomierzu. Porucznik mieszkał wówczas w jednym z pokojów, w budynku należącym do znanej sandomierskiej rodziny Cybulskich. Może ktoś z Czytelników poda nazwę ulicy o której piszę? Jej obecna nazwa jest taka sama jak w czasie okupacji niemieckiej. Ot taki szybki niedzielny konkurs, nagroda oczywiście książkowa:)

Podczas fotografowania okolicy miejsca zamieszkania ppor. Paprocia wdałem się w rozmowę z jednym z mieszkańców, który jak się okazało dysponował... książką meldunkową z okresu okupacji. Po wspólnym przeglądzie odnaleźliśmy w niej wpis potwierdzający informację, że ppor. Raoul Madeła (jako Sergiusz Kazaniecki) mieszkał w tym budynku już od lipca 1944 r. Dodam, że oficer ten wykonywał wówczas obowiązki szefa Referatu II w Obwodzie AK Sandomierz.

Nie tylko archiwa, muzea i biblioteki, ale także zbiory prywatne stanowią cenne źródło poznania dziejów naszych małych Ojczyzn. Do opieki nad swoimi rodzinnymi zbiorami gorąco zachęcam wszystkich Czytelników bloga.

Pozdrawiam
Robert Piwko

niedziela, 15 kwietnia 2018

Sandomierscy Kolumbowie (6)

Misja dokumentowania losów poległych i zamordowanych żołnierzy, sanitariuszek oraz łączniczek I batalionu 2 Pułku Piechoty Legionów AK to jeden z najważniejszych realizowanych przeze mnie projektów. To nierówna walka z czasem, z procesem odchodzeniem w niepamięć nazwisk kolejnych ofiar. Do naszych czasów dotrwały nazwiska ponad 40 Sandomierskich Kolumbów. Ich dane znajdziemy na inskrypcjach pomników i tablicach, a także na kartach książek i czasopism. Spośród tej liczby jedynie o kilkudziesięciu z nich możemy powiedzieć przysłowiowe "nieco więcej".

W niniejszym poście dziękuję tym wszystkim, którzy dotychczas obdarzyli mnie zaufaniem oraz udzielili mi wsparcia w prowadzonych pracach. Dzięki Państwa postawie biogramy kolejnych Sandomierskich Kolumbów są systematycznie uzupełniane. Dzięki Państwa pomocy, Ich historie są odkrywane i przypominane. Tak było podczas spotkania w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Jana Długosza w Sandomierzu w lipcu zeszłego roku.

Dziękując, jednocześnie proszę o dalszą pomoc w pracach nad notami biograficznymi poległych i zamordowanych żołnierzy I batalionu. Uprzejmie proszę o kontakt w przypadku posiadania materiałów jak i wiadomości związanych z historią życia ofiar bitwy. Z takim samym apelem zwracam się również do środowiska inicjatorów, organizatorów i uczestników uroczystości poświęconych poległym i zamordowanym, które były organizowane w regionie sandomierskim.

Pozdrawiam
Robert Piwko





czwartek, 12 kwietnia 2018

Sieradzanie w Sandomierzu w okresie II wojny światowej



Jak mogłaś
pozostawić ciepłe tchnienie
lasu
sierpniowych nocy niezerwane lilie
nieznanych dni nie dotknięte tęcze

jak mogłaś
zapaść w grząską ciszę
ledwie rozkwitłym kwiatem
runąć w zmąconej ziemi
niezmierzoną głębię
aż do mrocznego dnia
zielonej sosny przetrąconym
krzyżem

Dzisiejszy post rozpoczęły słowa Wandy Sołhaj-Madejczyk. W ten sposób Poetka Trzech Miast, tj. Sieradza, Sandomierza i Warszawy uczciła pamięć o swojej Krajance - Jadwidze  Łochowskiej. Wiersz pt. Jadzi Łochowskiej - "Ada" został opublikowany w pracy Mówię do Ciebie po latach milczenia. Materiały z sesji popularnonaukowej poświęconej dziedzictwu Armii Krajowej (Sandomierz 1993). Praca trudno dostępna, ale jednocześnie pozycja obowiązkowa:) dla pasjonatów historii Ziemi Sandomierskiej.


Wspominając Wandę Sołhaj-Madejczyk oraz Jadwigę Łochowską warto podnieść interesujący wątek związany z najnowszą historią Sandomierza oraz.... Sieradza. Co połączyło oba miasta, niestety okropieństwa wojny. Sandomierz stanowił bowiem jedno z miejsc, do którego wysiedlani byli podczas okupacji niemieckiej mieszkańcy Sieradza i okolic. Tak o wydarzeniach tych pisali Jan Pietrzak i Józef Szubzda w pracy Sieradzcy Zakładnicy (Sieradz 2013): pociągi wiozące sieradzan eskortowała policja niemiecka. Ponieważ zniszczony most na Pilicy pod Tomaszowem Mazowieckim przerwał linię kolejową, jechano trasą okrężną przez Częstochowę, Kielce i Skarżysko-Kamienną. Deportowani przeżyli dramatyczną przeprawę przez Wisłę(...). W Sandomierzu deportowanych przetrzymywano w budynku szkolnym przy ul. Żeromskiego. Po upływie kilku tygodni polecono poszukać mieszkań i zatroszczyć się o własną egzystencję (s. 55).

Na kolejnych kartach, Autorzy przypominają losy części sieradzkich rodzin deportowanych do Sandomierza. Warto przy tej okazji pamiętać, że żołnierzami, łączniczkami oraz sanitariuszkami Obwodu ZWZ-AK Sandomierz byli również synowie i córki Ziemi Sieradzkiej. Solidarnie z sandomierskimi kolegami i koleżankami służyli w podziemnym wojsku, ponosząc przy tym największe ofiary.

Pozdrawiam
Robert Piwko


czwartek, 8 marca 2018

Przestępstwa żołnierzy Armii Czerwonej na Ziemi Sandomierskiej (1)

W nawiązaniu do obchodów Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" zachęcam do lektury artykułu Edyty Krężołek i Ryszarda Śmietanki-Kruszelnickiego zatytułowanego Przestępstwa żołnierzy Armii Czerwonej na Kielecczyźnie 1945-1946. Pełny tekst został opublikowany w 2006 r. na łamach "Zeszytów Historycznych WiN-u" (nr 25).

W poście chciałbym przywołać jedno z przestępstw czerwonoarmistów popełnionych na Ziemi Sandomierskiej. Jak ustalili autorzy, doszło do niego w sierpniu 1945 r. w Koprzywnicy. Pijani żołnierze Armii Czerwonej dopuścili się wówczas niszczenia i grabienia dobytku osób handlujących na tamtejszym targowisku. W obronie ludności stanęli  milicjanci, którym udało się rozbroić jednego z czerwonoarmistów. Został on następnie doprowadzony na posterunek. W trakcie interwencji ciężko ranny został komendant MO.

Okazało się jednak, iż zatrzymanie żołnierza, który dopuścił się rozboju, wcale nie zakończyło  sprawy. Po pewnym czasie, posterunek MO został bowiem zaatakowany przez kolejnych żołnierzy Armii Czerwonej, którzy podjęli próbę odbicia zatrzymanego. Doszło nawet do potyczki z użyciem broni palnej. Po zatrzymaniu komendanta, żołnierzom sowieckim udało się zdobyć posterunek. Jak czytamy: w czasie napadu Sowieci zachowywali się bardzo brutalnie, w nieludzki sposób bili i ubliżali milicjantom (np. ty polska mordo). Zabrali także z posterunku dwa rowery, karabin i parabellum. Żołnierze tak w drodze do posterunku, jak i z powrotem, rzucali do ludności cywilnej pociskami świetlnymi dużego kalibru, raniąc kilka osób. PUBP w Sandomierzu zatrzymał trzech żołnierzy sowieckich, którzy brali udział w powyższym zajściu (za: E. Krężołek, R. Śmietanka-Kruszelnicki, Przestępstwa żołnierzy Armii Czerwonej na Kielecczyźnie 1945-1946, "Zeszyty Historyczne WiN-u" 2006, nr 25, s. 126).

Przypomniana praca to interesujący przyczynek. Niestety pomimo upływu ponad 12 lat od momentu publikacji ciągle nie dysponujemy pełnym wykazem skali przestępstw popełnionych przez żołnierzy Armii Czerwonej na Kielecczyźnie.  A może warto podjąć próbę opracowania takiej "czarnej, a może czerwonej księgi" dla Ziemi Sandomierskiej.
Proszę o opinię, komentarze oraz ewentualne propozycje.

Pozdrawiam
Robert Piwko


środa, 28 lutego 2018

Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"... Naszych Żołnierzy

Już jutro, 1 marca obchodzić będziemy święto Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Zostało ustanowione w celu upamiętnienia skali ofiar poniesionych przez żołnierzy należących do oddziałów II konspiracji niepodległościowej.

Od co najmniej kilku lat, na przełomie lutego i marca staram się odwiedzić Cmentarz Katedralny w Sandomierzu. W sąsiedztwie kwatery pielaszowiaków znajduje się bowiem szczególnie bliska mi płyta, która upamiętnia śmierć m.in. tutejszych żołnierzy Armii Krajowej. Zostali oni w dniu 7 marca 1945 r. zamordowani z wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w Lublinie. Jak zapisano w akcie oskarżenia w lutym 1945 r.:
Faktycznie ich "winą" była jedynie próba uniknięcia aresztowania, a następnie wywózki na Wschód, uwięzienia lub śmierci z rąk funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa. Pamiętać należy, że na terenie Ziemi Sandomierskiej już od sierpnia 1944 r. dochodziło do szeregu akcji represyjnych stosowanych przez "nową" władzę wobec m.in. żołnierzy AK. W ten sposób budowano Polskę pozornie demokratyczną i ludową. Jak się okazało, jednym z jej fundamentów było wykluczanie oraz marginalizowanie przedstawicieli kolejnych grup polskiego społeczeństwa.

W przypadku żołnierzy konspiracji niepodległościowej "wykluczenie" to nierzadko przybierało charakter ostateczny, jakim było dokonanie mordu oraz próba odebrania ofiarom ich tożsamości. Dziś skalę tego zjawiska najczęściej dokumentują jedynie memoratywne płyty, takie jak ta na Cmentarzu Katedralnym w Sandomierzu.
Robert Piwko

wtorek, 20 lutego 2018

Uroczystość przekazania zbiorów rodzinnych oficerów AK Sandomierz

Dziś mija tydzień od naszego spotkania w Ratuszu Miejskim w Sandomierzu. W imieniu organizatorów i prelegentów uprzejmie dziękuję wszystkim obecnym, a także szerszemu gronu osób zainteresowanych dziejami sandomierskiej AK. Zgodnie z programem wysłuchaliśmy czterech referatów, których bohaterami byli: Stanisław Głowiński, Marian Piotr Sierant oraz Zbigniew Kabata.
Wystąpienia przygotowali dr Danuta Paszkowska, Bogusław Szwedo, dr Marek Jedynak i piszący te słowa:). Spotkanie poprowadził Artur Brzozowski - prezes Oddziału PTH w Sandomierzu. Obszerniejsze sprawozdanie z obrad  w najbliższym numerze "Sandomierzanina".

Z kolei jutro minie tydzień od spotkania w Kielcach. W dniu 14 lutego 2018 r. w Centrum Edukacyjnym IPN "Przystanek Historia" w Kielcach miałem niewątpliwy zaszczyt uczestniczyć w uroczystości przekazania do Archiwum Delegatury IPN w Kielcach materiałów dokumentujących losy oficerów AK Sandomierz: ppor. Jana Kuśnierza, kpt. Tadeusza Kucharskiego i kpt. Ignacego Zarobkiewicza. Rodziny oficerów zgodziły się podzielić w formie cyfrowych kopii, zbiorami fotografii oraz kolekcjami dokumentów. Dzięki takiej postawie, społeczność województwa świętokrzyskiego zyskała możliwość poznania losów kolejnych żołnierzy Armii Krajowej. Wśród nabytków kieleckiej delegatury IPN w Kielcach znalazły się świadectwa z okresu II RP, czasów okupacji oraz Polski powojennej.

Zainteresowanych wydarzeniem zapraszam do odwiedzin strony internetowej Oddziału IPN w Krakowie, gdzie znajduje się fotorelacja z uroczystości. Zamieszczone na blogu zdjęcie pochodzi ze strony Oddziału IPN w Krakowie. Od lewej: Ewa Zarobkiewicz, Łukasz Zarobkiewicz, Krzysztof Zarobkiewicz (syn kpt. Ignacego Zarobkiewicza), Zofia Kuśnierz-Misiak (córka Jana Kuśnierza), Jan Misiak, dr Dorota Koczwańska-Kalita - naczelnik Delegatury IPN w Kielcach, Robert Piwko, Marcin Kapka, Piotr Kapka, Agata Wojtyszek - wojewoda świętokrzyski, Jerzy Kapka (wnuk kpt. Tadeusza Kucharskiego), Laura i Paweł Kapkowie, Szymon Kucharski - współautor biogramu kpt. Tadeusza Kucharskiego. Więcej na: kliknij:)

Z pozdrowieniami
Robert Piwko

sobota, 3 lutego 2018

III Sandomierska Sesja Popularnonaukowa_13.02.2018 r.

Z wielką przyjemnością zapraszam na III Sandomierską Sesję Popularnonaukową, która odbędzie się 13 lutego 2018 r. w Ratuszu Miejskim (Rynek 1) w Sandomierzu (początek 16:00). Tegoroczne spotkanie powinno szczególnie zainteresować Czytelników "Od Ziarna do Henryka", gdyż w całości będzie poświęcone losom trzech żołnierzy AK Sandomierz.

Obrady poprowadzi Pan Artur Brzozowski, prezes Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego w Sandomierz. W I części sesji spróbujemy przypomnieć sylwetki oraz losy mniej znanych akowców. Dr Marek Jedynak zaprezentuje nam zarys biogramu Mariana Piotra Sieranta "Marcina", żołnierza oraz badacza dziejów AK. Ja z kolei opowiem o szczegółach życia mjr Stanisława Głowińskiego "Czarnego", komendanta Obwodu AK Sandomierz.

Gośćmi honorowymi spotkania będą Pani dr Danuta Paszkowska oraz Pan Bogusław Szwedo, którzy przypomną sylwetkę dzielnego żołnierza Oddziału "Jędrusie" i AK, a także utalentowanego poety i zasłużonego naukowca. Tak macie Państwo rację, bohaterem głównym spotkania będzie Zbigniew Kabata "Bobo".

Pozdrawiam
Robert

niedziela, 21 stycznia 2018

Sandomierscy Kolumbowie (5) - Jan Smolarski

W toku prowadzonych prac udało się dotychczas uzupełnić kilka biogramów Sandomierskich Kolumbów poległych i zamordowanych w bitwie pod Pielaszowem-Wesołówką. Kwerenda jest wymagająca i wydaje się, że będzie to projekt znacznie dłużej realizowany niż wstępie zakładałem.

Dziś post poświęcony jednej z instytucji, z której materiałów archiwalnych korzystałem. Mowa o Ośrodku Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego w Warszawie. W zakładce "Zapisy Terroru" (kliknij) zamieszczony został protokół przesłuchania Leona Kaczora z 1948 r. Pytany był świadkiem śmierci 21 letniego wówczas Jana Smolarskiego. Dodam, że według niektórych autorów Jan Smolarski uznawany był za jednego z poległych w bitwie.

Według relacji Leona Kaczora, naocznego świadka zdarzenia, okoliczności mordu Jana Smolarskiego były następujące: W miesiącu czerwcu 1944 r. przyjechali do gromady Pielaszów Ukraińcy, którzy dokonali napadu na mój dom, gdzie to pobili mnie krwawo i zabrali mnie i Smolarskiego Jana, i wieźli nas w kierunku Kleczanowa. W drodze Smolarski Jan usiłował uciec, za którym to oddali kilkakrotnie strzały i zastrzelili go. Mnie prowadzili dalej do Kleczanowa. Między Dobrociami a Kleczanowem organizacja niepodległościowa nasza zaatakowała tych Ukraińców gradem kul, w wyniku czego Ukraińcy – część ich zbiegła, część została przy aresztowanych, tak że po upływie 40 minut czasu Ukraińcy zabrali nas i powieźli dalej do Kleczanowa, skąd byliśmy przetransportowani do Sandomierza i na 4. dzień zostaliśmy zwolnieni przez Niemców.

Wydaje się, że przytoczone źródło to ważny dokument do dziejów Ziemi Sandomierskiej w okresie okupacji niemieckiej. Potwierdza skalę represji stosowanych przez Niemców wobec mieszkańców polskiej wsi. Jedną z ofiar pozostaje Jan Smolarski, zamordowany w czerwcu 1944 r.


Zachęcam do odwiedzin strony Ośrodka oraz zakładki "Zapisy Terroru". Strona jest przyjazna dla Czytelników, bardzo płynnie działa mechanizm wyszukiwania potrzebnych dokumentów. O tym, że twórcy zadbali o komfort pracy użytkowników świadczy fakt, że materiały udostępniane są w dwóch formach: jako skan z oryginału oraz jako "przepisany" tekst. Dzięki temu obcujemy z historią, a jednocześnie dysponujemy czytelnym maszynopisem.
Pozdrawiam
Robert

niedziela, 7 stycznia 2018

s. Józefa Kozieł (Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo)

Z sylwetką siostry Józefy po raz pierwszy miałem do czynienia w trakcie prac nad książką poświęconą organizacji Bronisława Sokołowskiego "Franta" (kliknij). W oparciu o materiały archiwalne ukazałem wydarzenia związane z Jej aresztowaniem oraz okresem pobytu w więzieniu.

Dziś mogę polecić odwiedzenie strony zawierającej pełne informacje dotyczące s. Józefy Kozieł, jej działalności w czasie okupacji oraz w okresie powojennym. Dzięki Wirtualnemu Muzeum Pielęgniarstwa Polskiego (kliknij) możemy przejrzeć także ciekawe fotografie oraz zapoznać się ze wspomnieniami. Warto do nich sięgnąć, gdyż poświęcone są m.in. Jej pracy w sandomierskim Szpitalu św. Ducha oraz opowiadają o komunistycznych represjach, mających miejsce po 1944 r.

Zamieszczone na blogu zdjęcie pochodzi ze strony internetowej Wirtualnego Muzeum Pielęgniarstwa Polskiego (kliknij).

"Od Henryka do Ziarna" - blog historyczny. Plany na 2018 r.

Po przerwie świąteczno-noworocznej wracamy do poszukiwań losów mniej znanych żołnierzy Obwodu AK Sandomierz. Plany na 2018 r.?

Zacząć należy od tych najbliższych. Mam nadzieję, że w pierwszym kwartale roku będę mógł zaprezentować pełny biogram mjr Stanisława Głowińskiego "Czarnego". Dzięki kontaktowi nawiązanemu z rodziną Majora, postaram się zaprezentować Państwu pierwsze wyniki poświęconej mu kwerendy. Zainteresowanym polecam już teraz zarezerwować sobie jedno z lutowych popołudni (więcej szczegółów niebawem). Czego można się spodziewać? Opowieści o ułanie, wojnie obronnej 1939 r., działalności w SZP-ZWZ-AK oraz trudnych losach powojennych.

W zaawansowanej fazie znajdują się również poszukiwania informacji dotyczących Ojca Wojciecha, w czasie wojny ks. Tadeusza Szlenzaka "Jura" - kapelana I batalionu 2 Pułku Piechoty Legionów AK. W najbliższym czasie planuję spotkanie z członkami rodziny "Jura". Postaram się, aby tegoroczna rocznica bitwy pod Pielaszowem, stała się również "okazją" do wspomnień o kapelanie batalionu "Swojaka". A więc lipiec 2018 r., kolejna okazja do spotkania.

Kontynuowane będę prace poświęcone sylwetkom poległych i zamordowanych w bitwie pod Pielaszowem. W sylwestra 2017 r. moje zbiory wzbogaciły się o kolejne dwie relacje uczestników bitwy oraz o interesujące wykazy żołnierzy biorących w niej udział. Nie wiem czy darczyńcy życzą sobie ujawnienia nazwisk. Tak więc uprzejmie dziękuję Paniom Annie i Ewie:).

Czy to wszystko? Oczywiście, że nie. Pozostały jeszcze niespodzianki, a tak naprawdę projekty o których wolałbym jeszcze nie mówić głośno. Uchylając rąbka tajemnicy, w planach jest książka, mini wystawa oraz inne działania podejmowane w duetach kielecko-sandomierskich.

Na zakończenie.
Wszystkim odwiedzającym bloga dziękuję za rok ubiegły,
jednocześnie życzę pomyślności w 2018 r.
Gorąco zapraszam do współpracy na łamach "Henryka".
Pozdrawiam
Robert

sobota, 14 października 2017

Gracjan Bojar-Fijałkowski - szef Referatu V w Obwodzie AK Sandomierz

Dziś ciekawostka dotycząca najczęściej odwiedzanego narzędzia w sieci. Mowa o Wikipedii oraz jej hasłach. Moim ostatnim "odkryciem" jest biogram Gracjana Bojar-Fijałkowskiego (kliknij tutaj). Z jego lektury dowiadujemy się, że bohater życiorysu był przedwojennym oficerem Wojska Polskiego, uczestnikiem wojny obronnej 1939 r. oraz żołnierzem Armii Krajowej. Był również więźniem niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau (kliknij), a  po wojnie zasłużonym badaczem dziejów Pomorza oraz zbrodni niemieckich popełnionych w czasie II wojny światowej.

Gracjan Bojar-Fijałkowski co należy uzupełnić, był żołnierzem sandomierskich struktur ZWZ-AK. Prawdopodobnie od grudnia 1941 do lipca 1943 r. był szefem Referatu V (łączności) w Obwodzie AK Sandomierz. Na stanowisko zaprzysiężony został przez rtm. Stanisława Głowińskiego "Czarnego" - komendanta Obwodu AK Sandomierz. Jak podał Jerzy Władysław Więckowski, oficer ten był odpowiedzialny za zorganizowanie na terenie obwodu lądowisk oraz zrzutowisk (wytypowano około 5 lokalizacji). Uczestniczył również w procesie scalania struktur Narodowej Organizacji Wojskowej z Armią Krajową na terenie obwodu. Postać porucznika "Bojara" to przykład trudnej a zarazem interesującej drogi jaką przebywali niektórzy z żołnierzy Armii Krajowej.

Zdjęcie pochodzi ze strony internetowej "Niezależny Portal Obywatelski Koszalina" - Koszalin 7.pl, na której zamieszczono "przedruk" artykułu Pana Lecha Jakóba pt. O Gracjanie Bojarze-Fijałkowskim" (kliknij).

środa, 11 października 2017

Powiatowa Delegatura Rząd na Kraj w Sandomierzu

Dziś o książce, i to jakiej:) Praca z 2003 r. Waldemara Grabowskiego pozostaje w dalszym ciągu "podręcznikiem" dla wszystkich zainteresowanych fenomenem Polskiego Państwa Podziemnego (kliknij tutaj). Monografia "Polska tajna administracja cywilna 1940-1945" to ponad 700 kart, na których Autor zaprezentował swoje ustalenia na temat struktur cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego (PPP). Polecana książka to przewodnik po instytucjach oraz obszerny słownik biograficzny ludzi związanych z cywilnym pionem władz okupowanej Polski.
Jest też wątek sandomierski. Możemy się dowiedzieć z niego, że Okręgowej Delegaturze Rządu w Kielcach podlegała Powiatowa Delegatura Rządu w Sandomierzu. Kierowało nią III delegatów:
- Piotr Sarzyński "Wiotki" ze Stronnictwa Ludowego,
- [Witold] Misiewicz "Szymkiewicz" ze Stronnictwa Narodowego,
- Józef Gul "Gruda" ze Stronnictwa Ludowego.
W dalszej części tekstu znajdziemy nazwiska osób związanych ze strukturami Kierownictwa Walki Cywilnej, Kierownictwa Walki Podziemnej, dowódców Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa, Referatu Wojskowego oraz Powiatowej Komisji Oświaty i Kultury.

Podsumowując, polecana praca to obszerne dzieło dotyczące historii najnowszej Polski, w którym na szczęście nie pominięto wątków regionalnych. Warto zapoznać się z książką, a następnie... np. zacząć poszukiwania szczegółów na temat sylwetek Sandomierzan - pracowników delegatury. Może być to trochę inny sposób uczczenia, obchodzonej ostatnio rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego.



piątek, 29 września 2017

Jan Kuśnierz "Mysz"

Biogram ppor. rez. Jana Kuśnierza "Myszy" miał swoją premierą na łamach "Zeszytów Historycznych WiN-u" (spis treści). Dziś chcę podzielić się kolejną pozytywną informacją związaną z upamiętnianiem losów tego żołnierza Obwodu AK Sandomierz. Otóż dzięki zainteresowaniu członków redakcji "Zeszytów Sandomierskich. Biuletynu Towarzystwa Naukowego Sandomierskiego", życiorys ppor. Jana Kuśnierza znalazł się również w najnowszym, 43. numerze tego pisma. Tekst został wzbogacony interesującymi fotografiami pochodzącymi ze zbiorów prywatnych.

Ppor. rez. Jan Kuśnierz "Mysz" urodził się 15 kwietnia 1913 r. w Krakowie. Wychował się w rodzinie rolników, prowadzących własne gospodarstwo w miejscowości Prusy (ob. gmina Kocmyrzów-Luborzyca, pow. krakowski, woj. małopolskie). Miał dwójkę braci i cztery siostry. Naukę rozpoczął w Szkole Podstawowej w Prusach, kontynuował ją w Szkole Powszechnej im. św. Jana Kantego w Krakowie. W 1935 r. został absolwentem Państwowej Szkoły Przemysłowej w Krakowie z tytułem technika melioratora.

Jego związki z ziemią sandomierską datują się od 1936 r. W tym roku jako pracownik Izby Rolniczej w Kielcach prowadził pomiary terenowe sieci wodnej w okolicach Sandomierza i Staszowa. W okresie okupacji niemieckiej mieszkał i pracował w Sandomierzu. Od 1943 r. należał do AK. Do konspiracji został wciągnięty przez kpt. Tadeusza Strusia "Kaktusa", swojego późniejszego dowódcę.

Osobom zainteresowanym dalszymi losami ppor. "Myszy", polecam raz jeszcze lekturę najnowszego numeru "Zeszytów Sandomierskich".

czwartek, 7 września 2017

Ojciec Wojciech (ks. Tadeusz Szlenzak) "Jur"

Dziś przypominam postać związaną z sandomierskimi strukturami Armii Krajowej już od 1942 r. Mowa o ks. Tadeuszu Szlenzaku "Jurze", m.in. kapelanie I batalionu 2 pułku piechoty Legionów AK.

Tadeusz Szlenzak urodził się w 1916 r. w miejscowości Ubyszów (ob. gm. Bliżyn, pow. skarżyski, woj. świętokrzyskie). Wywodził się z chłopskiej rodziny. W międzywojennej Polsce zdołał ukończyć szkołę powszechną oraz gimnazjum, po czym wstąpił do seminarium duchownego w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1942 r. W tym samym roku został wikariuszem w parafii Św. Józefa w Sandomierzu.

Jednocześnie nawiązał kontakty z podziemiem niepodległościowym. W trakcie akcji "Burza" pełnił posługę kapelana w I batalionie dowodzonym przez kpt. Ignacego Zarobkiewicza "Swojaka". Jak wspominał, to że przeżył obławę niemiecką po zakończeniu bitwy pod Pielaszowem, zawdzięczał wstawiennictwu Bożemu. Późniejsze losy ks. Tadeusza Szlenzaka to historia 2 pułku piechoty Legionów AK. Jako kapelan służył w poszczególnych jego oddziałach, aż do czasu rozformowania.

Również losy ks. "Jura" po 1945 r. są niezwykle interesujące. Był np. jednym z najważniejszych uczestników uroczystości kombatanckich organizowanych w Sandomierzu w latach osiemdziesiątych XX w. Odwiedzał miejsca spoczynku żołnierzy z I batalionu, święcił ich mogiły ale przede wszystkim dzielił się słowem z wszystkimi uczestnikami. Właśnie słowem kapelana "Jura" chciałbym zakończyć niniejszy post: I wreszcie jeszcze jedno, ostatnie życzenie i prośba kapelana batalionu "Swojaka". Obserwuje się nieraz jakieś uganianie się, gonitwę za prywatą, podkreśla się swoje zasługi i oczekuje się odznaczeń, ufam, że w naszym zespole tego nie ma i nie będzie. Warto pamiętać o prośbie Ojca Wojciecha wyrażonej w prostych słowach na Cmentarzu Katedralnym w Sandomierzu 27 lipca 1985 r.

Zdjęcie Ojca Wojciecha pochodzi ze zbiorów Archiwum Opactwa Benedyktynów w Tyńcu.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

WUBP w Kielcach z siedzibą w Sandomierzu

W nawiązaniu do kolejnej rocznicy zajęcia Sandomierza przez wojska sowieckie - kartka z kalendarza. W dniu 20 sierpnia 1944 r. kpt. Hipolit Duljasz wraz z częścią funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa przeniósł się z Rytwian do Sandomierza. Tego samego dnia do miasta przybył również kpt. Marcin Kaczmarczyk. W ten sposób w Sandomierzu znalazł się dowódca tutejszych sił polskiej "bezpieki" oraz Komendant Wojewódzki Milicji Obywatelskiej w Sandomierzu. 

Dlaczego na blogu poświęconym losom żołnierzy AK wspominam o obu z nich? Niestety, tragiczny los części akowców był związany z oboma nazwiskami. To bowiem podlegli im funkcjonariusze UB i MO dokonywali aresztowań uczestników polskiej konspiracji niepodległościowej. Zatrzymani byli skazywani na kary pozbawienia wolności (odbywane np. Sandomierzu, Lublinie), byli wywożeni na tereny ZSRS lub skrytobójczo mordowani.

O okresie "wyzwolenia" Sandomierza tak pisał Piotr Matusak: po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną terenów na przyczółku sandomierskim zaczął się drugi akt dramatu akowskiego. Ludzi poddano represjom tylko za to, że byli w Armii Krajowej. Aresztowania rozpoczęła NKWD, a kontynuował Urząd Bezpieczeństwa. Między innymi w listopadzie 1944 r. aresztowano dowódcę placówki ppor. Zygmunta Sakowskiego "Ryszarda", ppor. Stefana Hechłacza "Ulickiego", pchor. Stefana Jesipowicza "Grubego" oraz ośmiu żołnierzy Armii Krajowej. Wywiezieni w głąb ZSRR wrócili dopiero 15 listopada 1947 r.

Zdjęcie pochodzi z: B. Bełczewski, Pierwsze dni, Warszawa 1964, s. 91.


niedziela, 13 sierpnia 2017

Tadeusz Kucharski "Rzewuski" - kwatermistrz Obwodu AK Sandomierz

Miło mi poinformować, że na rynku wydawniczym pojawił się najnowszy, 44 numer "Zeszytów Historycznych WiN-u". Po raz kolejny na łamach tego naukowego periodyku znajdziemy historię związaną z żołnierzami Obwodu AK Sandomierz.
Tym razem to historia życia kpt. Tadeusza Kucharskiego (1897-1952). Kim był Pan Kapitan? Pochodził z terenów dzisiejszego powiatu kutnowskiego. Wychował się w rodzinie, w której kultywowano tradycje patriotyczne. Nie może więc dziwić, iż w okresie I wojny światowej jako młody mężczyzna wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej. W 1918 r. wziął udział w akcji rozbrajania Niemców w Warszawie. W tym czasie zrezygnował ze studiów na Politechnice Warszawskiej i swoje dalsze losy związał z mundurem Wojska Polskiego.

Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. jako żołnierz 36 pułku piechoty. W latach 1921-1929 służył w Sandomierzu, w miejscowym 4 pułku saperów. W latach trzydziestych XX w. zajmował się szkoleniem młodszych pokoleń saperów w Centrum Wyszkolenia Saperów w Modlinie. W ostatnich latach II Rzeczpospolitej Polskiej kpt. Tadeusz Kucharski zajmował eksponowane stanowiska w hierarchii wojskowej. Od 1936 r. pełnił obowiązki zastępcy szefa fortyfikacji Wybrzeża Morskiego w Gdyni.

Wziął udział w wojnie obronnej w 1939 r. W okresie okupacji niemieckiej kpt. Tadeusz Kucharski był aktywnym uczestnikiem polskiego podziemia niepodległościowego. Więcej o jego losach na stronach "Zeszytów..." w biogramie, który opracowałem wspólnie z Panem Szymonem Kucharskim.
Zachęcam do lektury oraz do odwiedzania strony "Zeszytów Historycznych WiN-u".

piątek, 4 sierpnia 2017

Przypinka okolicznościowa "Pielaszów 1944"

W ostatnią niedzielę lipca zakończyły się uroczyste obchody 73. rocznicy akcji "Burza" oraz bitwy pod Pielaszowem w Sandomierzu. W tym roku obchody były dwudniowe, dzięki czemu uczestnicy mogli wziąć udział w wydarzeniach o różnym charakterze.

W sobotę w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Sandomierzu, w kameralnej atmosferze odbyło się spotkanie naukowe. W niedzielę przed południem tradycyjne obchody, podczas których spotkaliśmy się na Mszy św. w kościele pw. św. Józefa a następnie oddaliśmy hołd poległym na Cmentarzu Katedralnym w Sandomierzu. Po południu (godz. 15:00) na dziedzińcu Muzeum Okręgowego rozpoczęło się wolne śpiewanie pieśni patriotycznych. Myślę, że każdy zainteresowany mógł znaleźć dla siebie coś interesującego.

W niniejszym poście więcej miejsca chciałbym poświęcić pewnemu szczegółowi, który miał miejsce w niedzielę. Burmistrz Sandomierza w bramie Cmentarza Katedralnego wręczał uczestnikom okolicznościową przypinkę. Na białym prostokącie o wymiarach 20x25 mm widzimy zarys kwitnącego chabra bławatka. To symboliczna forma upamiętnienia Poległych i Zamordowanych w bitwie pod Pielaszowem. Zarówno wybór symbolu jak i barwy nie był przypadkowy.

Błękit to kolor wierności. Wierni Ojczyźnie byli młodzi żołnierze, łączniczki i sanitariuszki, którzy stawili się na mobilizację w ramach akcji "Burza". Kwiaty chabra rosnące najczęściej w łanach zbóż, kwitnące w okresie żniw, były natomiast milczącymi świadkami zbrodni mających miejsce w okolicach Pielaszowa w ostatnią niedzielę lipca 1944 r.

Jako autor koncepcji znaczka, dziękuję Pani Ewelinie Urze-Kamińskiej. Przypinka swój obecny kształt zawdzięcza Jej wrażliwości oraz umiejętnościom plastycznym. Fundatorem znaczka był Urząd Miejski w Sandomierzu.


środa, 26 lipca 2017

73. rocznica akcji "Burza" i bitwy pod Pielaszowem w Sandomierzu

Serdecznie zapraszam na obchody 73. rocznicy akcji "Burza" oraz bitwy pod Pielaszowem w Sandomierzu. W ramach tegorocznych uroczystości organizowanych przez Marka Bronkowskiego - Burmistrza Sandomierza oraz Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Sandomierzu tradycyjne niedzielne (30 lipca) nabożeństwo w kościele pw. św. Józefa oraz oddanie hołdu poległym na Cmentarzu Katedralnym w Sandomierzu poprzedzi sobotnie (29 lipca) spotkanie w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Sandomierzu.

Rozpocznie je referat dr. Piotra Sławińskiego poświęcony historii sztandaru 2 pułku piechoty Legionów AK. Autor zarysuje etapy jego powstania, będziemy mogli również spojrzeć na sztandar jako na jeden z ważniejszych elementów pamięci o żołnierzach Armii Krajowej. Drugi referat stanowić będzie podsumowanie prowadzonej przeze mnie kwerendy archiwalnej poświęconej sylwetkom poległych i zamordowanych w bitwie pod Pielaszowem. W trakcie wystąpienia przyjrzymy się odnalezionym źródłom i cennym pamiątkom związanym z żołnierzami "Swojaka". Wspólnie zastanowimy się również nad kierunkiem dalszych poszukiwań.

sobota, 22 lipca 2017

Obchody 73. rocznicy akcji "Burza" i bitwy pod Pielaszowem na Ziemi Sandomierskiej

73. rocznica rozpoczęcia akcji "Burza" w Inspektoracie Sandomierskim AK uroczyście obchodzona jest już od 10 lipca 2017 r. Jako pierwsi hołd poległym oddali uczestnicy uroczystości w Zawidzy, miejscowości leżącej w gminie Łoniów. Tydzień później, 16 lipca 2017 r. w miejscowości Ceber zorganizowano uroczystości patriotyczne "Ocalmy od zapomnienia". Elementem obchodów było m.in. uroczyste nabożeństwo, koncert pieśni patriotycznych (Kapela Sami Swoi) oraz złożenie kwiatów pod tamtejszym pomnikiem.

Przed nami jeszcze dwie lipcowe niedziele. Na obchody do Pielaszowa (23 lipca 2017 r.) zapraszają Wójt oraz członkowie Rady Gminy w Wilczycach, kierownictwo i pracownicy Gminnej Biblioteki Publicznej w Wilczycach oraz zarząd i strażacy OSP w Pielaszowie. Zgodnie z planem uroczystości (patrz tutaj) o godz. 15:00 odprawiona zostanie Msza św., a po jej zakończeniu nastąpi uroczyste złożenie wieńców pod pomnikiem w Pielaszowie. Około 17:30 rozpocznie się część artystyczna, na której obecni będą m.in. członkowie grupy rekonstrukcji historycznej - Kawaleria Kowalów z Borowa nad Wisłą.

Życzę uczestnikom dobrej pogody oraz przyjemnie spędzonego czasu, a także chwilki zadumy w tak ważnym dla Ziemi Sandomierskiej miejscu.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Apel o pomoc w pracach nad biogramami...

Czytając bloga zapewne część z Państwa zauważyła, że dość często poruszam na nim tematykę związaną z I batalionem 2 pułku piechoty Legionów AK. Od zeszłego roku prowadzę bowiem poszukiwania archiwalne związane z sylwetkami żołnierzy biorących udział w bitwie pod Pielaszowem i Wesołówką.

Chciałbym w efekcie kwerendy, za jakiś czas móc zaprezentować noty biograficzne Poległych i Zamordowanych przez Niemców w dniu 30 lipca 1944 r. oraz w dniach kolejnych. Dzięki Rodzinom Ofiar oraz szerokiemu gronu przychylnych osób, cały czas udaje się docierać do interesujących materiałów. W zeszłym tygodniu dzięki uprzejmości Urzędu Miasta w Sandomierzu moja prośba (pełny tekst apelu) dotarła także do odwiedzających miejską stronę internetową.

Z tą samą prośbą występuję do Państwa na tym blogu. Udzielając mi ewentualnej pomocy, cennych wskazówek lub kontaktując z osobami posiadającymi wiadomości o Ofiarach, wspólnie kontynuujemy prace zapoczątkowane m.in. przez zespół Wandy Pawlak. Dzięki jego członkom powstało "Martyrologium Sandomierzan 1939-1945", praca zawierająca notki biograficzne ofiar II wojny światowej. W kontekście mojej prośby warto przywołać fragment zakończenia tej pracy. Wanda Pawlak dziękowała w nim rodzinom, przyjaciołom i znajomym, którzy pomogli jej zespołowi w gromadzeniu wiadomości o Zamordowanych. Od tamtego czasu niewiele się zmieniło, w dalszym ciągu samotnie, w pojedynkę bardzo trudno podejmować próby odkrywania wspólnej, lokalnej historii.