Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MO. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 marca 2018

Przestępstwa żołnierzy Armii Czerwonej na Ziemi Sandomierskiej (1)

W nawiązaniu do obchodów Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" zachęcam do lektury artykułu Edyty Krężołek i Ryszarda Śmietanki-Kruszelnickiego zatytułowanego Przestępstwa żołnierzy Armii Czerwonej na Kielecczyźnie 1945-1946. Pełny tekst został opublikowany w 2006 r. na łamach "Zeszytów Historycznych WiN-u" (nr 25).

W poście chciałbym przywołać jedno z przestępstw czerwonoarmistów popełnionych na Ziemi Sandomierskiej. Jak ustalili autorzy, doszło do niego w sierpniu 1945 r. w Koprzywnicy. Pijani żołnierze Armii Czerwonej dopuścili się wówczas niszczenia i grabienia dobytku osób handlujących na tamtejszym targowisku. W obronie ludności stanęli  milicjanci, którym udało się rozbroić jednego z czerwonoarmistów. Został on następnie doprowadzony na posterunek. W trakcie interwencji ciężko ranny został komendant MO.

Okazało się jednak, iż zatrzymanie żołnierza, który dopuścił się rozboju, wcale nie zakończyło  sprawy. Po pewnym czasie, posterunek MO został bowiem zaatakowany przez kolejnych żołnierzy Armii Czerwonej, którzy podjęli próbę odbicia zatrzymanego. Doszło nawet do potyczki z użyciem broni palnej. Po zatrzymaniu komendanta, żołnierzom sowieckim udało się zdobyć posterunek. Jak czytamy: w czasie napadu Sowieci zachowywali się bardzo brutalnie, w nieludzki sposób bili i ubliżali milicjantom (np. ty polska mordo). Zabrali także z posterunku dwa rowery, karabin i parabellum. Żołnierze tak w drodze do posterunku, jak i z powrotem, rzucali do ludności cywilnej pociskami świetlnymi dużego kalibru, raniąc kilka osób. PUBP w Sandomierzu zatrzymał trzech żołnierzy sowieckich, którzy brali udział w powyższym zajściu (za: E. Krężołek, R. Śmietanka-Kruszelnicki, Przestępstwa żołnierzy Armii Czerwonej na Kielecczyźnie 1945-1946, "Zeszyty Historyczne WiN-u" 2006, nr 25, s. 126).

Przypomniana praca to interesujący przyczynek. Niestety pomimo upływu ponad 12 lat od momentu publikacji ciągle nie dysponujemy pełnym wykazem skali przestępstw popełnionych przez żołnierzy Armii Czerwonej na Kielecczyźnie.  A może warto podjąć próbę opracowania takiej "czarnej, a może czerwonej księgi" dla Ziemi Sandomierskiej.
Proszę o opinię, komentarze oraz ewentualne propozycje.

Pozdrawiam
Robert Piwko


poniedziałek, 21 sierpnia 2017

WUBP w Kielcach z siedzibą w Sandomierzu

W nawiązaniu do kolejnej rocznicy zajęcia Sandomierza przez wojska sowieckie - kartka z kalendarza. W dniu 20 sierpnia 1944 r. kpt. Hipolit Duljasz wraz z częścią funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa przeniósł się z Rytwian do Sandomierza. Tego samego dnia do miasta przybył również kpt. Marcin Kaczmarczyk. W ten sposób w Sandomierzu znalazł się dowódca tutejszych sił polskiej "bezpieki" oraz Komendant Wojewódzki Milicji Obywatelskiej w Sandomierzu. 

Dlaczego na blogu poświęconym losom żołnierzy AK wspominam o obu z nich? Niestety, tragiczny los części akowców był związany z oboma nazwiskami. To bowiem podlegli im funkcjonariusze UB i MO dokonywali aresztowań uczestników polskiej konspiracji niepodległościowej. Zatrzymani byli skazywani na kary pozbawienia wolności (odbywane np. Sandomierzu, Lublinie), byli wywożeni na tereny ZSRS lub skrytobójczo mordowani.

O okresie "wyzwolenia" Sandomierza tak pisał Piotr Matusak: po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną terenów na przyczółku sandomierskim zaczął się drugi akt dramatu akowskiego. Ludzi poddano represjom tylko za to, że byli w Armii Krajowej. Aresztowania rozpoczęła NKWD, a kontynuował Urząd Bezpieczeństwa. Między innymi w listopadzie 1944 r. aresztowano dowódcę placówki ppor. Zygmunta Sakowskiego "Ryszarda", ppor. Stefana Hechłacza "Ulickiego", pchor. Stefana Jesipowicza "Grubego" oraz ośmiu żołnierzy Armii Krajowej. Wywiezieni w głąb ZSRR wrócili dopiero 15 listopada 1947 r.

Zdjęcie pochodzi z: B. Bełczewski, Pierwsze dni, Warszawa 1964, s. 91.